Zatrudniłbyś budowlańca, nie widząc ani jednego domu, który zbudował? Oczywiście że nie.
Ta sama logika dotyczy agencji internetowych. Jeśli ktoś odmawia pokazania portfolio - albo co gorsza, pokazuje tylko mockupy z Dribbble, które nigdy nie zostały zbudowane - uciekaj. Na serio, uciekaj.
Co pokazujemy (i na co patrzeć)
Nasze portfolio zawiera prawdziwe, działające strony. Restauracje, kliniki dentystyczne, trenerzy fitness, sklepy e-commerce, fotograf ślubny z Poznania, firma doradztwa podatkowego z Łodzi. Na stronie każdego projektu opisujemy brief, nasze podejście i mierzalne wyniki - np. "ruch organiczny wzrósł o 340% w 5 miesięcy" albo "bounce rate spadł z 78% do 31%".
Ładne obrazki to za mało
Kiedy oceniasz portfolio jakiejkolwiek agencji, otwórz faktyczną stronę. Sprawdź jak szybko się ładuje (użyj PageSpeed Insights - jest darmowy). Przetestuj na telefonie. Przeczytaj teksty - brzmią jakby pisał je żywy człowiek? Spójrz na ogólny design: jest czysty i skupiony, czy zagracony stockowymi zdjęciami i lorem ipsum?
Przepiękna strona, która ładuje się 8 sekund, jest warta dokładnie nic.
Chcesz zobaczyć co zbudowalibyśmy dla TWOJEGO biznesu? 15-minutowa rozmowa, zero zobowiązań.
Pokaż mi przykłady